Mini bezy czyli mini pavlova w kształcie gniazd wielkanocnych. Pięknie się będą prezentować na wielkanocnym stole, wypełnione słonecznym kremem cytrynowym – lemon curd.
Z podanego przepisu u mnie wychodzi 7 gniazdek na jednej blaszce i 3 „biedne” na drugiej. Ponieważ bezę najbardziej lubię piec bez termoobiegu, tylko grzałka góra-dół, to blachę z głównymi bezami wkładam na środkową półkę, a blachę z resztkami tuż pod nią.
Resztki przeznaczam „na straty” (czyli zjadamy w deserach lub z lodami), gdyż piana wyskrobana z misy nie jest już tak napowietrzona i przez to gniazdka nie wychodzą zbyt atrakcyjnie.
Mini bezy można podawać z dowolnymi dodatkami, ale najlepiej prezentują się z kremem cytrynowym na środku, do którego zużywamy oddzielone żółtka – szczególnie w okresie Świąt Wielkiej Nocy (przepis tutaj).
Jeśli wolicie mniejsze beziki i bardziej delikatne, to zobaczcie ten przepis.
Polecam również nasze ulubione wieńce bezowe, czyli:


