W

Wolnowar Crock-Pot – recenzja

Wolnowar Crock-Pot - recenzja
Dodaj do Ulubionych

Z metodą wolnego gotowania, a w zasadzie wolnego pieczenia zetknęłam się kilka lat temu, przy okazji “Długo pieczonej karkówki w marynacie z wędzonej papryki z sosem majonezowo-paprykowym“. Pamiętam jakim zaskoczeniem dla wszystkich była informacja, iż pieczenie tej potrawy zajmuje  6-7 godzin (w piekarniku o temp. ok. 140°C). Jeszcze większym zaskoczeniem był efekt końcowy, czyli soczyste, delikatne, rozpadające się mięso o wyjątkowo bogatym i głębokim smaku.

Kolejną potrawą długo gotowaną był “Confit z kaczki”, którego po raz pierwszy przygotowywałam na gazie, w garnku o grubym dnie. Uda kacze gotowały się w oleju przez około 2-3 godziny na minimalnym ogniu. Kluczowe było utrzymywanie temperatury poniżej wrzenia, co nie było łatwe do osiągnięcia. Confitowanie w oleju polega bowiem na powolnym gotowaniu w oleju w niskiej temperaturze, aby po kilku godzinach otrzymać rozpadające się i soczyste mięso, ale z praktycznie bladą i miękką skórką, która to powinna nabrać koloru oraz zrobić się chrupiąca dopiero po podsmażeniu (czy też podpieczeniu) bezpośrednio przed podaniem.

Przez spore problemy z próbami utrzymywania niskiej temperatury w garnku, confit na gazie w moim przypadku się nie sprawdził. Uda kacze po wyjęciu z oleju wyglądały tak, jakby się smażyły w głębokim oleju przez cały czas – były ciemne, z bardzo wysmażoną, chrupiącą, ale suchą wręcz skórką. Na dodatek wysoka temperatura usunęła całą wilgoć z mięsa i przez to udka sporo straciły na swej objętości i mocno wysuszyły się w środku. Nie było nawet po co wrzucać ich na patelnię.

Ogromną zaletą confitu jest bowiem długie przechowywanie w oleju gotowego mięsa w chłodzie i możliwość szybkiego wykończenia dania, czyli podgrzania, zarumienienia i zrobienia chrupiącej skórki (metodą podsmażenia na patelni lub podpieczenia w piekarniku większej ilości) w momencie, kiedy mamy na to ochotę (na obiad w kolejnych dniach, czy na kolację podczas imprezy). W przypadku wysuszonego i przepieczonego confitu z kaczki z garnku na gazie, odgrzewanie na drugi dzień w ogóle nie wchodziło w grę, gdyż jeszcze bardziej całe mięso wysuszało i przypiekało.

Wówczas postanowiłam postawić na piekarnik i przygotować confit z kaczki raz jeszcze, ale w piekarniku na niskiej temperaturze. Potrawę piekłam w 80°C przez około 6-7 godzin. Efekt był taki, jaki być powinien i to bez mojego ciągłego warowania nad garnkiem (jak to miało miejsce w przypadku confitu na gazie).

Wybór wolnowaru

Ponieważ dużo piekę i dużo gotuję, zajęcie piekarnika na tyle godzin było sporą przeszkodą dla mnie. Wtedy właśnie pomyślałam, że przydałby mi się Wolnowar, czyli urządzenie do gotowania w niskiej temperaturze, które stojąc na blacie w rogu kuchni gotowało by dla mnie, a ja w tym czasie mogłabym przygotowywać inne rzeczy. Zaopatrzyłam się więc w Wolnowar marki Crock-Pot. Jako, że wolę przygotowywać na raz większe ilości jedzenia, wybrałam wolnowar o największej pojemności, czyli 6 litrów, co od razu ograniczyło mi do jednego ilość modeli wolnowarów na stronie producenta.

Wolnowar Crock-Pot 6l DuraCeramic

Wolnowar Crock-Pot 6l DuraCeramic składa się z podstawy grzewczej podłączanej do prądu, zdejmowanego naczynia do gotowania oraz szklanej pokrywy. W wybranym przeze mnie modelu naczynie do gotowania pokryte zostało powłoką DuraCeramic, czyli naturalną powłoką ceramiczną, która (jak można przeczytać w Instrukcji obsługi) “przekazuje ciepło szybciej i wydajniej niż zwykłe powłoki zapobiegające przywieraniu”, przez co dania przygotowują się szybciej. Dodatkowo powłoka jest odporna na zarysowania, więc trwała i łatwa w czyszczeniu, a przy tym nie zawiera szkodliwych PTFE ani PFOA.

Wolnowar Crock-Pot 6l DuraCeramic

 

To, co mnie najbardziej przekonało do tego modelu, to oprócz wysokiej pojemności, możliwość zdejmowania naczynia do gotowania i jego odporność na gwałtowne zmiany temperatury. Oznacza to, że naczynia do gotowania wraz z pokrywką możemy zarówno używać na gazie, indukcji czy w piekarniku, jak i przechowywać w lodówce czy zamrażarce.

Naczynie do gotowania można po wyjęciu bezpośrednio z lodówki czy zamrażarki od razu postawić na podstawie grzewczej lub kuchence. Dzięki temu, używając jednego naczynia możemy nasze potrawy przechowywać i ponownie odgrzewać.

Kluczowe w tym modelu jest właśnie zdejmowane naczynie do gotowania, którego nie posiadają pozostałe modele (za wyjątkiem chromowanego modelu o poj. 5.7l), a dzięki któremu możemy wstępnie poddusić składniki do potrawy np. na gazie (tzw. funkcja Sauté) lub wykończyć danie np. podpiekając w piekarniku (przykładowo wkładając na 10 minut do piekarnika danie posypane serem).

Gotowanie confitu z kaczki w wolnowarze.

Wybrany przeze mnie wolnowar posiada dwa pokrętła oraz wyświetlacz. Pierwsze pokrętło służy do ustawienia temperatury, a drugie do ustawienia czasu pracy urządzenia. Mamy do wyboru dwa poziomy temperatur: LOW oraz HIGH. Wybierając jeden z dwóch poziomów LOW lub HIGH mamy możliwość dostosowania szybkości nagrzewania się urządzenia do temperatur oscylujących w okolicach 80-90 stopni. Oznacza to, że w trybie HIGH urządzenie szybciej osiągnie punkt graniczny niż ustawienie LOW, a tym samym potrawa szybciej się ugotuje. Na pokrętle jest również opcja podtrzymywania temperatury, służąca do utrzymywania gotowej potrawy w cieple. Wolnowar został zaprojektowany tak, aby po upływie czasu ustawionego na timerze, urządzenie automatycznie przełączyło się w tryb podtrzymywania temperatury.

Czy wolnowar ma jakieś wady?

Jedyną, zauważoną przeze mnie wadą, jest brak sygnału dźwiękowego po upływie czasu ustawionego na timerze. Dla mnie timer, idzie zawsze w parze z dźwiękiem. Nie musi być to długi i głośny sygnał, ale wystarczyłoby małe “piknięcie”, które pozwoliłoby mi przyjść do kuchni i sprawdzić potrawę po czasie, jaki ustawiłam. Niestety brak tej małej opcji sprawia, że wpadam do kuchni kiedy potrawa jest już w trybie podtrzymania temperatury i w sumie nie wiadomo, od kiedy się w tym trybie znajduje. Luksusem byłby też licznik pokazujący czas obecności w trybie podtrzymania temperatury, ale samo piknięcie na początek zdecydowanie by wystarczyło. Tego właśnie bardzo mi brakuje podczas pracy z tym urządzeniem i ponieważ muszę pamiętać, aby ustawić sobie alarm gdzieś indziej, jest to dla mnie małą wadą. Poza tym urządzenie ma same zalety i jestem zadowolona z jego posiadania.

Co otrzymujemy w przesyłce?

Oprócz zamówionego urządzenia otrzymujemy instrukcję użytkowania, podpisaną i podbitą (co jest raczej rzadkością) 2 letnią gwarancję oraz dwie broszurki z przepisami. Pierwsza zawiera 7 przepisów przetłumaczonych na wiele języków. Druga z kolei zawiera 29 oryginalnych przepisów znanego polskiego szefa kuchni Darka Kuźniaka.

Co możemy przygotować w wolnowarze?

Dosłownie wszystko. Zupy, gulasze, konfitury, zapiekanki, dania rybne, mięsne, warzywne, dania z makaronem czy kaszą, jak również ciasta i desery, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Darek Kuźniak w swojej broszurce proponuje np.: “Zapiekane jabłka z cynamonem”, “Orzechową szarlotkę” czy “Brzoskwiniowo-karmelowe ciasto z bitą śmietaną”.

Podczas gotowania warzyw w wolnowarze należy zaznaczyć, iż nie mają one tendencji do rozgotowywania się, jak to ma miejsce w przypadku gotowania na gazie czy w piekarniku i gotują się wolniej niż mięso. Dzięki temu zachowujemy ich witaminy oraz walory smakowe, a dodatkowo możemy sami zadecydować czy chcemy wersję al dente (co w przypadku gotowania na gazie nie wchodzi w grę, gdyż po kilku-kilkunastu minutach warzywa zaczynają się rozpadać). Dla osób zaczynających swoja przygodę z wolnowarami, może to być sporym zaskoczeniem, jeśli po np. 5 godzinach gotowania mamy twarde warzywa 🙂 Należy wówczas zastosować się do rad producenta, który zaleca, aby w przypadku gotowania dań warzywnych z mięsem, umieszczać warzywa pod mięsem oraz jak najbliżej dna i boków naczynia.

Wolnowar - Przygotowania dania

Wolnowar – dla kogo?

Wolnowar jest prostym urządzeniem, łatwym w obsłudze. Pomimo bardzo długiego czasu gotowania jest najlepszym narzędziem dla zabieganych i zapracowanych osób, które marzą o ciepłym, sycącym daniu po ciężkim dniu pracy. Jest świetny dla osób, które nie chcą spędzać całego dnia w kuchni lub, tak jak ja, nie chcą mieć zajętego piekarnika przez pół dnia. Wolnowar nie wymaga bowiem pilnowania i ciągłego mieszania. Produkty można na raz wrzucić do naczynia, ustawić temperaturę i zapomnieć o nim na wiele godzin. Świetnie się sprawdzi u osób nieumiejących lub nie lubiących gotować.

Dania w wolnowarze się nie przypalą, a głęboka konstrukcja i szklana pokrywa zapobiegają pryskaniu czy kipieniu. Ponieważ wolne gotowanie jest zdrowe i pozwala zachować większą ilość substancji odżywczych znajdujących się w potrawie, wolnowarem powinny zainteresować się osoby dbające o zdrowy tryb życia, weganie czy wegetarianie. Wolnowary sprawdzą się również u osób dbających o swój budżet domowy, gdyż oszczędzają do 75% energii elektrycznej w porównaniu z tradycyjnymi kuchenkami (porównanie wolnowaru Crock-Pot® 220W włączonego przez 8h, do tradycyjnego piekarnika o mocy 2200 W nagrzanego do temperatury 140°C na 2h 15 min gotowania wołowiny w naczyniu żaroodpornym).

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Crock-Pot®.

Oceń przepis!
Średnia: 0,00 (0 głosów) 0 głosy, średnia: 0,00 z 50 głosy, średnia: 0,00 z 50 głosy, średnia: 0,00 z 50 głosy, średnia: 0,00 z 50 głosy, średnia: 0,00 z 5
Opcja dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników. ZALOGUJ SIĘ.

Dodaj komentarz

Masz konto? Zaloguj się. Chcesz założyć konto? Zarejestruj się!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *