Czy zdarzają się Wam takie dni, że „chodzi” za Wami coś słodkiego? W domu nic nie macie, a sklepowego nie lubicie? Na dodatek pogoda się popsuła, a Wy nie macie ani humoru, ani ochoty na zabawy w kuchni? Ja właśnie miałam taki dzień. Marzył mi się mały kawałek domowego ciasta, ale za nic nie chciało mi się nic robić. Nie miałam ochoty na szukanie przepisów, pieczenie z wielu składników czy też ich skrupulatne odmierzanie. Miało być szybko, krótko i lekko.
Wtedy przypomniałam sobie, że gdzieś kiedyś w telewizji słyszałam o „szybkim biszkopcie na piątkę„, w którym na 5 jajek dawało się 5 łyżek cukru i 5 łyżek mąki (reszty składników nie pamiętałam). Ponieważ nigdy wcześniej go nie robiłam, postanowiłam skorzystać z tych proporcji i zrobić po swojemu.
Oczywiście osobne ubijanie białek nie wchodziło w grę :), dlatego wrzuciłam jaja do miksera, włączyłam miksowanie, dodałam cukier i ubijałam (a w zasadzie mikser ubijał sam), aż masa się tak napuszyła, że zaczęła prawie „wychodzić” z misy. Dodałam odrobinę mojej ulubionej soli waniliowej, domowego ekstraktu z wanilii i mąkę. Wszystko delikatnie wymieszałam, aby nie zniszczyć ubitych jaj i przelałam do foremki. Dorzuciłam kilka śliwek, pokrojonych na kawałki, które od razy zanurzyły się w cieście i upiekłam.
Ponieważ ciasto biszkoptowe lubi bitą śmietanę (a ja chciałam i lekko, i bez roboty), to wymyśliłam, że poleję upieczone ciasto jogurtem wymieszanym z syropem z agawy. I tak o to powstało „Proste ciasto biszkoptowe ze śliwkami i FIT polewą jogurtową” z mięciutkim, puszystym, delikatnym biszkoptem, rozpływającym się w ustach i banalnym w przygotowaniu 🙂


